piątek, 5 grudnia 2014

Park nad parkami....

O którym parku mowa? Oczywiście Central Park w Nowym Jorku. To miejsce dla mnie szczególne i magiczne, właśnie tu kiedy zmęczona szwędaniem się po ulicach dolnego Manhattanu odnajduję spokój i ulgę dla ciała.To niesamowite jak w samym środku miasta powstał park o powierzchni 341 ha z licznymi stawami, pięknym zoo, 150 km ścieżek dla pieszych. A wszystko to ciągnie się aż przez ponad 51 przecznic! Park robi imponujące wrażenie jeśli jesteś pierwszy, drugi, trzeci czy czwarty raz, przysięgam! Atrakcji jest mnóstwo, od przyjemnego lenistwa na wielkiej łące, po spacer wschodnią częścią prowadzącą aż do Metropolitan Museum of Art czy do zoo, które oferuje nam ponad 100 gatunków rozmaitych zwierząt. Warto też udać się do strawberry fields, miejscu poświęconym pamięci Johna Lennona, który to w 1980 został śmiertelnie postrzelony przed budynkiem dakota stojącym po stronie Central Park. Uwielbiam tu wracać, spacerować i obserwować jak miasto zwalnia tempo pośród atrakcyjnych ogrodów wspaniałego parku. Zdjęcia pochodzą z ostatniego weekendu jaki udało się spędzić w NY, mieście marzeń ale o tym innym razem bo nie wiem czy zdajecie sobie sprawę jak ważne jest to miasto dla mnie i jaką bezwarunkową miłością je darzę!
Pozdrawiam gorąco :)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz